Kindi.pl - jeden adres na każdy dziecięcy problem
24-04-2007
- Dzis termin. A maluch ciagle w srodku.
Wszyscy dzwonia i pytaja, kazdy obstawia inny dzien.
Padla nawet propozycja...1 maja :-( Jak dla mnie to troche za pozno. Przy drugim mi sie co prawda, az tak nie spieszy, no ale jednak nie moge sie juz doczekac...
- komentarze (2) »
08-03-2007
- Jutro tata wyjezdza na 3 tygodnie. Oj bedziemy tesknily!
Na szczescie w srode przylatuje babcia i mama wreszcie sobie poleniuchuje (oj przyda sie, przyda, bo juz coraz ciezej tak fikac). Od razu wyrwe sie na jakies zakupy... :-)
- komentarze (0) »
24-02-2007
- Wczoraj rano nasza duza panienka poraz pierwszy sama sie przebrala! Najpierw zdjela pizamke, a pozniej zalozyla majteczki, rajstopki, podkoszulke i bluzeczke. To juz prawie przedszkolak :-)
- komentarze (1) »
24-02-2007
- Temat dzidzi w brzuszku coraz czesciej sie przewija. Przewaznie zaczyna go sama Paula. Wczoraj mnie po prostu rozbroila. Wziela grzechotke (od jakiegos czasu dzidzia ma w domu swoje pudeleczko z zabawkami - kilka grzechotek i maskotka), kazala mamie odkryc brzuszek i zaczela grzechotac (Paula dadada dzidzi = Paula gra dla dzidzi muzyczke). Alez to bylo slodkie! W ogole czesto przytula sie do dzidzi, glaszcze ja i sprawdza, czy dzidzia sie rusza, czy spi. Tak sie rozczulilam, ze az mi sie jej zal zrobilo. Taka jest szczesliwa, tak czeka na dzidzie a tu nagle mama najpierw zniknie na kilka dni, a potem przyjedzie z malym krzykaczem i bedzie go ciagle karmic, nosic, przewijac itp., i juz nie bedzie mogla posiwiecic tyle czasu i uwagi starszej siostrzyczce. Nie wiem jak to bedzie. Juz mam wyrzuty sumienia. Moze trzeba bylo zaczekac az Paula jeszcze podrosnie? Jest juz "duza", ale przeciez wciaz taka malutka.
- komentarze (2) »
24-02-2007
- Corcia juz siusia bez problemu do nocniczka. Ladnie wola, zero wpadek. Po prostu bomba. Wczoraj zrobila nawet kupke! Bardzo sie ciesze, bo do tej pory kazala sobie na ten moment zakladac pieluche, a wczoraj wieczorem (chyba niechcacy) o tym zapomniala. Poszla zrobic siusiu i na dokladke cos wiecej. Troche nam w tym pomogl Pimpus (piesek-pacynka, ktory od czasow Domowego Przedszkola z Pimpusiem ze znikajaca latka na nosku wlasnie tak sie nazywa; dzieki DP powstal nowy rytual: Paula wola, ze chce siusiu, siada na nocniczku, mama musi ubowiazkowo usiasc na kibelku, nalozyc Pimpusia na reke i Pimpus zagaduje Paule, albo cos "je", np. jajko).
- komentarze (0) »
21-02-2007
- Calkiem niezle nam idzie! Paula za kazdym razem wola "mama paula siusiu" i czeka az jej sciagne portki (az to jest len patentowany). Sama nie usiadzie, musze tez posiedziec na kibelku. Ale najwazniejsze, ze wola. Oby tak dalej.
W dzien oczywiscie nie spi. Buuuu.
W nocy czeste pobudki (ach te zeby).
Jeszcze troche i bedzie dobrze...
- komentarze (1) »
19-02-2007
- Wczoraj podjelam decyzje. Oduczam mala siusiania w pieluche, przyuczam do nocnika.
To juz drugie podejscie. Pierwsze zrobilam w wakacje. Kilka miesiecy bylo niezle (1 - 2 wpadki dziennie), ale potem dwulatek sie zbuntowal, obrazil na nocnik, zasiusial caly dom, wiec sie poddalam i postanowilam, ze przeczekam.
Teraz moze bedzie lepiej...
A na razie jest tak. Nie chce siadac, jak sie jej przypomina. Czasem popusci troszke, wstrzymuje i wola, zeby z nia pojsc na nocnik, czasem juz nie wstrzymuje i wola po fakcie, kilka razy zawolala w pore. Dzis na razie lepiej - tzn. jeszcze nie bylo wpadki. Zobaczymy dalej.
Spi w pieluszce i chyba na razie tak zostanie, to bedzie nastepny etap. Na dwor tez jej zakladam, bo przy minusie nie da rady "na trawke'. Ale jakby sie udalo chociaz w domu to zawsze juz cos.
A tak w ogole to ida piatki. Tak wiec pobolewa i znowu nici ze spania w ciagu dnia. A myslalam, ze bede troche razem z nia podsypiac bo brzuszek coraz wiekszy i sil coraz mniej. Moze za pare dni...
- komentarze (1) »
06-02-2007
- U nas nic ciekawego. Panuje grypa zoladkowa, wiec unikamy wszelkich skupisk ludzkich. Do tego ostry mroz.
Efekt - wiekszosc czasu spedzamy we dwie w domu. Na spacer wyskakujemy tylko na chwile, bo przy -18 w najcieplejszym momencie dnia nie ma przyjemnosci w tuptaniu ;-) Brrr. Aby do wiosny.
- komentarze (4) »
02-02-2007
- Po ok. trzech tygodniach strasznego zachowania powoli wychodzimy (chyba) na prosta. Przedwczoraj poczulam duza ulge, a wczoraj to juz moja panienka chodzila jak w zegarku. I jaki miala humor. Caly dzien wesolutka. Taki super kompan. Dzis ciutke gorzej, ale nadal bardzo ulgowo. Moze to juz koniec? Przynajmniej na jakis czas...
- komentarze (1) »
30-01-2007
- Dzis przemilczalam temat spania az do 15. O 14 z minutami byl obiadek, potem chwila ksiazeczek i do lozeczka. Troszke protestowala, ale jak juz sie polozyla, to chyba sama poczula, ze jest dobrze, bo zostala w lozeczku. A za sekunde juz spala. Zaraz musze otworzyc drzwi i troche pohalasowac, zeby mi nie spala do 17.00. Jak sie przespi z 50 - 60 minut to moze zasnie wieczorem kolo 21? No zobaczymy
- komentarze (0) »